Victoria Inka, autorka MyKobietki, 48 lat, przy kawie
Victoria Inka. Nie lekarz. Kobieta, która to przechodzi i zapisuje.
O nas

Kim jest Victoria Inka i po co to wszystko

Przez dwa lata myślałam, że mam dziesięć chorób i słabą psychikę. A miałam jedną rzecz, którą zwyczajnie bałam się nazwać. Tak, owszem, podejrzewałam, że to może JUŻ być ten czas okołomenopauzalny, ale łatwiej było machnąć na to ręką niż przyznać szczerze, że no w końcu i na mnie czas... Więc kiedy w końcu głośno powiedziałam sobie, że jestem w perimenopauzie, zrobiłam to, co robię zawsze, kiedy czegoś nie rozumiem: przeczytałam wszystko, co się dało, i uznałam, że szkoda tę wiedzę zatrzymać tylko dla siebie. Tak powstało to miejsce.

Victoria Inka to pseudonim, wzięty na potrzeby tego projektu. O nocnych potach, lęku o trzeciej w nocy i mężu, który pyta, czy to zaraźliwe, łatwiej pisać pod imieniem, które nie stoi na skrzynce pocztowej. Historie są prawdziwe. Nazwisko jest robocze.

Nie jestem lekarzem i nigdy tego nie udaję. Jestem kobietą, która testuje życie na każdym jego etapie i lubi wiedzieć, na czym stoi. Kocham zdobywać informacje i podawać je dalej, po ludzku, bez gabinetu i bez „at your age”. Umiem w narzędzia, a jak czegoś nie umiem, to się uczę. Stąd portal. Stąd aplikacja. Stąd kurs.

Hormony wyszły. Tupet został.

  • 48 latPolka w USA. Już ponad połowę swojego życia na emigracji.
  • Dwóch synów, jeden mążMąż zapytał, czy perimenopauza jest zaraźliwa. Synowie mówią po polsku, o ile muszą... of kors 😉
  • Perimenopauza, w tokuNocne poty, mgła, lęk o czwartej i selektywność, która wreszcie działa.
  • Dwanaście minutTyle dała mi lekarka. I słowo „yoga”. Od tego zaczęła się kartka, a od kartki ta strona, a od strony aplikacja która trzyma w ryzach moją nowa przyjaciółkę

Czego tu nie będzie, a czego będzie dużo

Nie będzie tu wcale

Kota. Przepisu na sernik. „Naturalnego etapu, który trzeba przyjąć z uśmiechem”. Rabatów na kremy. Wygenerowanych kobiet przy oknie. Opinii pacjentek, których nikt nie widział na oczy. Udawania, że jestem lekarzem.

Będzie tu dużo

Konkretów: co, skąd, co pomaga i o co zapytać. Źródeł, które da się sprawdzić. Amerykańskiego systemu po polsku: insurance, referral, copay. Scen z kuchni o trzeciej w nocy. I aplikacji, która pamięta za ciebie, bo w perimenopauzie pamięć nie jest najlepszym świadkiem.

Jak piszę

Najpierw scena, bo tak to wygląda naprawdę. Potem fakty, bo scena bez faktów to tylko narzekanie. Fakty biorę z The Menopause Society, ACOG, Mayo Clinic, Cleveland Clinic i klasyfikacji STRAW+10, a nie z forum i nie z pamięci. Tam, gdzie się mylę, poprawiam i wpisuję datę aktualizacji. Tam, gdzie nie wiem, piszę, że nie wiem, i pytam kogoś, kto ma dyplom.

Victoria w aplikacji, ta, do której możesz napisać o trzeciej w nocy, to Victoria AI: wersja mnie nauczona na tym, co tu piszę. Nie jest lekarzem i nie jest mną osobiście. Wie to, co ja, i mówi tak jak ja, tylko nie śpi.

Kto za tym stoi

Victoria pisze. Za nią jest firma, ludzie i procedura.

MyKobietki to projekt firmy Say Yes 2 Yourself LLC z USA. Jedna osoba może opowiadać przy stole, ale portal o zdrowiu kobiet, aplikacja z dziennikiem objawów i kurs edukatorek to rzeczy, które ktoś musi sprawdzać, opłacać i brać za nie odpowiedzialność. Tu jest kto.

Autorka i głos

Victoria Inka

Pisze wszystko, co jest na tej stronie w pierwszej osobie. Zbiera źródła, testuje narzędzia, prowadzi kurs edukatorek. Nie jest lekarzem i nie stawia diagnoz. Victoria Inka to pseudonim: osoba jest prawdziwa, firma i odpowiedzialność też.

Say Yes 2 Yourself LLC

Firma

Wydawca MyKobietki, aplikacji i Kliniki Kobiet. Odpowiada za to, co jest na stronie, za dane, które zostawiasz w aplikacji, i za to, żeby regulamin i polityka prywatności były po ludzku i po prawnemu jednocześnie.

Kreatywna strona projektu

Ewa

Nie zobaczysz jej na froncie, ale zobaczysz ją wszędzie: w tym, jak wygląda aplikacja, w pomysłach na artykuły, w rzeczach, które wydają się oczywiste dopiero wtedy, kiedy ona je wymyśli. Victoria pisze, Ewa widzi. Bez niej nie byłoby ani Say Yes, ani MyKobietki.

Rada merytoryczna

Kto sprawdza to, co czytasz

Docelowo każdy dział ma opiekunkę merytoryczną: lekarkę, psycholożkę, dietetyczkę, prawniczkę, której nazwisko stoi przy tekstach, które przeczytała i zatwierdziła. Ta lista jest dziś krótka, bo nie wpisujemy na nią nikogo, kto nie sprawdził ani jednego artykułu. Wolimy pustą kartę niż wymyślone nazwisko.

Wolne miejsce

Ginekolożka lub lekarka MSCP

Dział Ciało i Lekarz w USA: objawy, badania, HRT, leki bez hormonów.

Wolne miejsce

Psycholożka lub psychiatrka

Dział Głowa: lęk, nastrój, mgła mózgowa, kiedy to coś więcej niż przejście.

Wolne miejsce

Dietetyczka, fizjoterapeutka, prawniczka

Waga i metabolizm, dno miednicy i stawy, prawa pacjentki i insurance.

Jesteś specjalistką, mówisz po polsku, praktykujesz w USA i chcesz, żeby twoje nazwisko stało przy tekstach, które czyta kilka tysięcy Polek miesięcznie? Sprawdzasz, my podpisujemy, ty zyskujesz pacjentki, które szukają cię od lat.

Dla specjalistek: jak to działa →
Procedura

Jak sprawdzamy fakty

  1. Źródła, nie opinieKażda liczba i każde zalecenie ma źródło: The Menopause Society, ACOG, klasyfikacja STRAW+10 (J Clin Endocrinol Metab), Mayo Clinic, Cleveland Clinic, badanie SWAN. Forum nie jest źródłem.

  2. Dwie warstwy w każdym tekścieScena Victorii i część merytoryczna są rozdzielone. Śmiech jest jej, fakty są z badań, i nie mieszamy jednego z drugim.

  3. Data aktualizacjiKażdy hub i artykuł ma datę ostatniej aktualizacji. Wytyczne się zmieniają (HRT w 2022 roku dostało nowe stanowisko The Menopause Society), więc stare teksty poprawiamy, nie chowamy.

  4. Granica, której nie przekraczamyNie stawiamy diagnoz, nie dobieramy dawek, nie mówimy „odstaw”. Mówimy, o co zapytać lekarza, i pokazujemy, jak to zrobić w USA po polsku.

  5. Narzędzia AI, człowiek na końcuKorzystamy z narzędzi AI: pomagają nam przeszukiwać źródła, układać pierwsze wersje tekstów i tworzyć zdjęcia. Każdy tekst przed publikacją czyta i zatwierdza człowiek z naszego zespołu, a fakty medyczne porównujemy ze źródłami wymienionymi pod artykułem. Zdjęcia w artykułach są generowane przez AI i nie przedstawiają prawdziwych osób.

Kontakt

Napisz, jeśli coś jest nie tak. Albo jeśli jest tak.

Błąd w artykule, pytanie o współpracę, zdjęcie użyte bez zgody, pomysł na temat, którego brakuje. Odpisujemy po polsku, zwykle w ciągu kilku dni. kontakt@mykobietki.com

Pytania o własne objawy kieruj do lekarza, nie do nas. Nie dlatego, że nie chcemy, tylko dlatego, że nie wolno nam, i słusznie. Zastrzeżenie medyczne →